kiedy cierpi mrówka szaleją poeci
a niby błahostka nie warta zachodu
i choć za morzami z głodu skręca dzieci
pióra wysychają w pełnych kałamarzach
drobinka układu ważniejsza od świata
skrapiana dla smaku mocno kwaśnym deszczem
kiedy łamie obcas gwiazdeczka sitecom(ów)
zamiast złotych liści szeleszczą gazety
rankiem zamarzł starzec w kartonowym iglo
nie chciał w noclegowni wolał odejść w domu
wypełnionym ciepłem magicznych przedmiotów
sterty reklamówek małego grzebyka
kilku zżółkłych kadrów poprzedniego życia
fotonowa pamięć nieistniejących galaktyk
projekcja iluzji
w której człowiek
jest jedynie szkodnikiem
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz