wtorek, 2 marca 2010

lugere

/commater/

coś we mnie pękło
serce?
nie chociaż byłoby
dla mnie lepiej
sterczę jak palec sam
grożę przylatującym
zza morza
jeszcze nie czas
dziś płaczę
nie chcę słońca

oswajam się z nowym dniem
komin domalował chmurom wąsy
pies przestał ujadać
wlazł kotek na płotek
ale na złość wszystkim
wcale nie zamrugał

wygiął szarobury
pręgowany grzbiet
nastroszył ogon
i spadł
jak zawsze

na czterech łapach
łatwiej niż na dwóch
unosić ciężar

płaczę
i czekam

aż przyjdzie nadzieja
i zamieni w rozstanie
nieodżałowaną stratę


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz