wtorek, 1 lutego 2011

cykl

wskaźnik zero koma pięć
w postaci wykładniczej
zarysowany kciuk
serce miarowo wybija rytm
krew płynie
płód

cztery i pół
światło wrzask
zerwana cuma
dziwnie tak
drżę z zimna
noworodek

sześćdziesiąt sześć
i pierwszy ból
kraksa na szynach
pękła skroń
nie dziecko
nie dorosły

dziewięć i siedem
prawie sto
miłość pragnienia
i jak na złość
małżonek

pięćdziesiąt cztery
tracę rytm
często urywa
mi się film
jak to z czym było ...
starzec

znów wskaźnik zero koma pięć
garstka popiołu
urna grób
prawa fizyki zachowane


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz