wskaźnik zero koma pięć
w postaci wykładniczej
zarysowany kciuk
serce miarowo wybija rytm
krew płynie
płód
cztery i pół
światło wrzask
zerwana cuma
dziwnie tak
drżę z zimna
noworodek
sześćdziesiąt sześć
i pierwszy ból
kraksa na szynach
pękła skroń
nie dziecko
nie dorosły
dziewięć i siedem
prawie sto
miłość pragnienia
i jak na złość
małżonek
pięćdziesiąt cztery
tracę rytm
często urywa
mi się film
jak to z czym było ...
starzec
znów wskaźnik zero koma pięć
garstka popiołu
urna grób
prawa fizyki zachowane
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz