czwartek, 9 czerwca 2011

komorra

/z szuflady/

kiedy kipi spokój
w bezdennym czerepie
a o mojej skrzynce
wiadomości brak
błądzę wśród mobilnych
jak ostatni ślepiec
zamiast laski w dłoni
trzymam żeton A

i choć winnym szefa
o stanie uprzedzić
/choćby był najgorszy
hegemon i drań/
gdy sięgam po żeton
trudno w to uwierzyć
odkładam słuchawkę
jakbym się jej bał

pod za ciasnym daszkiem
znów powraca spokój
co prawda na krótko
ale zawsze coś
z jednokomórkowcem
przypiętym u boku
w świecie bez przewodów
łatwiej spaść na dno


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz