piątek, 3 czerwca 2011

lumbago

/z szuflady/

nie wiem czy nasz Adam cierpiał tak po Ewie
w każdym razie u mnie przebiegło to tak
że poniżej żeber, w okolicy nerek
ból niemiłosierny nieproszony wlazł

podnosząc powoli ciężar swój z fotela
strzyknęło coś w plecach, potem zgięty w pół
nie mogłem oddychać jakbym miał umierać
zawisłem nad blatem oparty o stół

po kilku kwadransach, może i godzinie
kiedy to z żałości zabulgotał brzuch
zacisnąłem zęby i postanowiłem
albo będę twardy, albo padnę tu

sięgnąłem po krzesło i jak z balkonikiem
przebrnąłem przez salon w minutę lub w dwie
potem wąskim holem do kuchni i w chwilę
wchłonąłem kiełbasę i tabletek sześć

przeminęło z wiatrem, lecz na tym nie koniec
wkurzony neurolog przełknął parę stów
i na domiar złego w recepcie zapisał
dietę kapuścianą, a na zgagę ruch

.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz