/fiszki/
kiedy się kończą krótkie i długie
a kamień w ręku obrasta mchem
złość traci wątek w ubitej pianie
i choć nikomu nie wyszło na złe
nikt o urażonej dumie
tak po prostu nie zapomina
racje kurczowo trzymamy w dłoniach
nasze na wierzchu gdzie sprawiedliwość
popatrz za siebie prawy człowieku
w twoich rękach życie niewinnej istoty
to nie ty zgrzeszyłeś
pragnąc czyjejś śmierci
nie potrafisz prawdzie
spojrzeć prosto w oczy
pieką ropiejące
wyrzuty sumienia
w kącikach zamiast łez
zatrute ciernie
wbijają w dusze
żądne krwi kolce
wysysając wiarę
w wiekuiste szczęście
a On milczy niewzruszenie
kreśląc palcem po ziemi
i szepcze pod nosem
z kąśliwym uśmieszkiem
Ecce homo
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz