środa, 27 stycznia 2010

lodołamacz (wydanie drugie - poprawione :)

/strefa/


zawałowym zrostem
z niezwykłą wręcz siłą
brnął moim sercem
atomowy lodołamacz

rwał na strzępy
skamieniałą taflę
wydzierając błękit
białemu szaleństwu
i odbicie nieba
w stworzonym
na obraz
i podobieństwo

nie znajdę już schronienia
w zaroślach bermudzkich trójkątów

nie każdemu po drodze
wieczność tytanów
i
lodowa góra

nie przetrwam
utonę
wabiony na dno
syrenim śpiewem kaszalotów


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz