poniedziałek, 11 stycznia 2010

zasypani (AD 1995)


dzisiaj sypie śniegiem
sprzed piętnastu lat
tak samo puchatym
skołowanym wiatrem
nadal pachnie szeptem
ściekającym z warg
Twój miętowy oddech
rozgwieżdżona przestrzeń

/takich chwil 
po prostu się nie zapomina/

biały golf na smukłej
niczym strzała szyi
peleryna włosów
miły ciepły głos
krótkie "cześć"
opadłem na kanapę
pamiętam to jak dziś
to chyba nienormalne

/dobrze że piszę
bo nie byłbym wstanie niczego powiedzieć/

zapatrzony utonąłem
w migdałowych oczach
i pomimo wszystko
upływu lat i gorszych dni
nie potrafię w Tobie
tak po prostu się odkochać

chyba już na zawsze
tak mi  pozostanie

/gdybym jednak kiedyś coś z tego zapomniał
kopnij mocno w kostkę abym z bólu wył

a wszytko powróci na właściwe tory/

.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz