czwartek, 18 lutego 2010

o pewnym gringo

/niby-limeryki/

tuż przed porą sjesty w odległym Meksyku
podstarzały gringo przegryzał burito
tak że w pasji wielkiej
zapomniał o szczęce
potem do północy stękał na nocniku













.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz