/myśli pokręcone/
nie chcę już - basta
starałem się
nie wyszło
wrodzony talent do zakalców
daje o sobie znać
moje miejsce tu - przy garach
permanentny kontakt ze zmywakiem
trochę ciężkostrawny /na pozór/
ale żadna praca nie hańbi
powinien wystarczyć
i starczy na kolejne dni
praca
dom
praca
na bezrybiu
dobry i rak
nie będę wielki
nie dla mnie wielkoludy
wielkie słowa
slalomy giganty
poezja kwitnie na chodnikach
wystarczy się schylić
i smakować
/aby dobrze jadać
nie trzeba kucharzyć/
.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz