piątek, 12 marca 2010

Gargantuom

/myśli pokręcone/

nie chcę już - basta
starałem się
nie wyszło
wrodzony talent do zakalców
daje o sobie znać

moje miejsce tu - przy garach
permanentny kontakt ze zmywakiem
trochę ciężkostrawny /na pozór/
ale żadna praca nie hańbi
powinien wystarczyć
i starczy na kolejne dni

praca
dom
praca
na bezrybiu
dobry i rak

nie będę wielki
nie dla mnie wielkoludy
wielkie słowa
slalomy giganty

poezja kwitnie na chodnikach
wystarczy się schylić

i smakować

/aby dobrze jadać
nie trzeba kucharzyć/


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz