czwartek, 3 marca 2011

o zbójcach i zbójnikach

/góralszczyzna/

w mężczyznach
jak w świstakach
wyjątkowo mocno
tkwi miłość do gór

z tą małą różnicą
że ludzki samiec
bardzo homo sapiens
zanim szczyt zdobędzie

a z krawędzi ust
nie miód a słony pot
będzie zmuszony spijać

mimo to
kiedy go zapytasz
na śmierć zaprzysięgnie

/kocham nad wszystko
kształtne wierzchołki
wilgotne jaskinie
i nawet parę
jodłowych igieł
między zębami
nie spowoduje
żebym zmienił zdanie/

i świszcze z halnym
w zaparte
że życie tyle jest warte
ile garść śniegu
na Czomolungmie


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz