wtorek, 28 czerwca 2011

kancho

mam w zwyczaju palnąć żarcik
moja stara ciskać wałkiem
szef choć dobry tłucze w biurko
a kadrowy niszczy papier

bachor lubi się wydzierać
pan z brukowca toczyć pianę
nasi chłopcy przegrywają
a osesek doi mamę

pies przegania na płot koty
chorej kasie braknie wkładów
baba rybę wcina w piątek
chłop zaprawia w poniedziałek

może dziwić Japończyka
lub Hindusa u nas sporo
więc się nie dziw kiedy obcy
za dziwaka ciebie biorą

.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz