/fiszki/
obgryziony ołówek
męczę nieporadnie
grot nawet dość twardy
chyba ze dwa ha ma
nie pęka a mocno
wrzynam rysy w papier
nieważne że fiszka
leżała tuż obok
kartka czy karteczka
nie jestem wybredny
wszystko przyjmę
a jak coś zepsuję
poobgryzam myszką
srebrzyste ogonki
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz