wtorek, 8 grudnia 2009

przypowieść o przemądrzałym mędrcu

/fiszki/

przyszedł głupiec z mędrcem chorym do lekarza
starzec debatował nad sensem poznania
lekarz wypytywał co jemu dolega
głupiec oniemiały głupio się uśmiechał
i po paru chwilach dziwacznej rozmowy
doktora opuścił z gadatliwym chorym

sprowadził staruszka pod pachę schodami
w lewej trzymał fiszkę i jakieś bazgroły

"lepiej niech pan do mnie więcej nie przychodzi
starości nie leczę każdy z nas umiera
pragnie pan poznania mnie ciekawość zżera
czy człowiek jest choć zdolny dostrzec przyjaciela

gdyby nie ów głupek czy byłby pan sobą
chyba nie za bardzo 

schorzenia nie stwierdzam"

i tak chadza głupiec z przemądrzałym mędrcem
kolejną już jesień i będzie ich więcej


/jeśli można wierzyć wróżbom synoptyków/

.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz