składam zażalenie jak to kurcze jest
od dziecka wmawiano "nie ma Mikołaja"
a tu raptem wczoraj kiedy rano z łóżka
starałem się zwlec wypchana skarpeta
a więc nie czekając ani chwili dłużej
sięgam ręką - sprawdzam dość twarde i duże
może to masażer albo jakaś gra
wyciągam odwijam radość gaszę z trudem
wałeczek do ciasta pomyłka - raczej nie
to perfidna zemsta kochanej teściowej
"nie ma Mikołajów" od dawna to wiem
teraz strugam rózgę dla mojej mamusi
choinka niebawem spodoba się prezent
jak nie pomasuję wałeczkiem po głowie
w tri miga humorek Śnieżynkę opuści
/tegoroczne święta spędzamy u teściów/
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz