niedziela, 17 stycznia 2010

wierność

/stany nieustalone/

ślubuję ci miłość i wierność po grób
choć samo małżeństwo to zaklęte kręgi
w uśmiechniętej ciszy złocą się na palcach
wyłupując oczy ukrytym sympatiom

najmniejsza pieszczota każdy dotyk palca
wszystko tylko dla nas w codziennych igrzyskach

okrągła arena czasem ma kształt stołu
gladius mimo chęci nie zawsze posłuszny
zamiast bronić wiary zrani zimnym ostrzem
wbrew wspólnemu szczęściu ulegnie pokusie

i zgaśnie nad nami rozgwieżdżone niebo
skostnieje od lodu twój płomienny oddech
przyszyty do piersi na wszelki wypadek
kawałkiem wyliniałej fastrygi

zniewoleni sobą - zaobrączkowani
połamane słowa zginą na zakrętach
wspólnie napisanej historii 




.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz