drobiny pokarmu rozpychają kły
sporo włókien w dziąsłach
krew pod skórą drży
rozrywa resztkami mocne uzębienie
wciśnięci w szczękościsk ofiara i kat
umarła wciąż wierzga dziwny jest ten świat
skoro i po śmierci nie potrafi przestać
za ból i życie którego już nie ma
kąsa twardą skórę sytego oprawcy
nie znajdzie morderca chętnych wykałaczek
bronią cnót zaciekle z niebem za pan brat
dopóki pamięć o ofiarach trwa
i wina nie pozwala o sobie zapomnieć
.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz